czwartek, 11 października 2012

serek pyszny przedziwnie - do pieczywa



Nie jestem perfekcyjną panią domu.  Nie śledzę programu, o którym coraz głośniej w naszym kraju ale czasem jak patrzę wkoło, to przychodzi myśl, że  może powinnam…???.
Środek tygodnia a człowiek zupełnie nie wie za co się zabrać – trzeba robić za asystenta przy lekcjach, ogarnąć, by wnętrza przypominały przyjazną do życia przestrzeń, zmotywować potomstwo do wykonania codziennych obowiązków, przywieźć, odwieźć na zajęcia, no i  zjeść należy i nakarmić, a że ma się do tego stosunek specyficzny, to przecież kanapka nie wystarczy…  Niestety mimo wszelkich chęci nie zawsze udaje się sprostać tym wszystkim obowiązkom, powiedziałabym nawet, że niemal zazwyczaj się to nie udaje.
Przyznam się, że lat temu kilka zdarzało mi się oglądać wersję brytyjską wyżej wspomnianego programu i seans ten działał na mnie wybornie. Włączał mi się ‘program sprzątający’ i przez kolejne godziny chodziłam po domu jak nakręcona, doczyszczając każdy zakamarek i czerpiąc z tego niekrytą satysfakcję. Byłam trochę jak w hipnozie, nieprawdopodobne, jak tego typu programy, za pomocą najprostszych środków wpływają na podświadomość człowieka. Inna rzecz, że trochę inaczej wyglądała moja organizacja dnia i mogłam sobie pozwolić na podporządkowanie większości czasu sprzątaniu. W sytuacji obecnej  muszę akceptować nieład, który nieraz dominuje perspektywę w domu, jednak jestem pełna zrozumienia dla swojej takiej a nie innej postawy.  



Jakby się przyjrzeć bliżej Pani Perfekcyjnej, to myślę, że do wielu rzeczy można by się przyczepić…w moim ujęciu bowiem np. tort przyozdobiony lukrem plastycznym i kolorowymi cukierniczymi ozdóbkami jest na wskroś nieperfekcyjny, bo co z tego, że idealnie różowiutki skoro zrobiony na bazie pełnych chemii gotowców i z pewnością niesmaczny?  U Pani Perfekcyjnej rolę kluczową gra pierwsze wrażenie, przypuszczalnie podstawowym zadaniem tortu jest jego wygląd, inne sprawy spadają na dalszy plan.  Mam wrażenie, że przekłada się to na całą sferę życia, nie wydaje mi się by było możliwe połączenie nienagannego wyglądu własnego, samodzielne zadbanie o nieskazitelne wnętrze mieszkania a przy tym zachowanie niegasnącej pogody ducha i ogólnego życiowego zadowolenia. To musi się przekładać na wewnętrzną frustrację własną lub członków rodziny. Z drugiej strony jednak znam wiele osób, które znacznie lepiej radzą sobie z ogółem zadań okołodomowych, niż ja zachowując pozytywne nastawienie do świata i ludzi, także chyba wszystko zależy od jednostkowych predyspozycji danego przypadku.
Zrobiłam fajną kolację ale zmywanie sobie odpuszczę.  Dziś wsadzam miedzy bajki złote zasady w typie 'co masz zrobić jutro zrób dziś'. Pomogę dzieciakom ogarnąć się z lekcjami, zapalę świeczkę zapachową a potem usiądę na ulubionej kanapie z kieliszkiem dobrego czerwonego wina i poczytam książkę.
Czasem lubię tę moją nieperfekcyjność. Dziś ją lubię bardzo. 



Serek, który proponuję Wam dzisiaj przygotowała kiedyś moja dobra znajoma - jego smak wbił się w moją pamięć i często każe o sobie przypominać.  
Pierwszy kęs wywołuje zdziwienie, drugi powoduje lekkie zakłopotanie, gdyż zupełnie nie przychodzi nam na myśl czym to smakuje, trzeci kęs uzależnia - ostrzegam. 
Można go potraktować jako smarowidło do białego chleba ale chyba najlepiej sprawdzi się jako dip do grissini lub krakersów podczas imprezy. Jakkolwiek kontrowersyjne wyda się Wam połączenie składników nakłaniam zdecydowanie do podjęcia ryzyka. Jest słodko, jest ostro, jest słono i kwaśno, jest przedziwnie, niestandardowo ale wybornie.

Dodatkową zaletą jest fakt, że przygotowanie ogranicza się do wymieszania wszystkich ingrediencji w jednej miseczce..: ) Danie w sam raz dla Nieperfekcyjnej Pani lub Pana Domu - szybko, bezboleśnie przy użyciu noża, widelca i deski do krojenia.  Czasami takie rozwiązania bardzo sobie cenię, dziś jest taki dzień właśnie!!!



składniki: 

250 g sera białego półtłustego,
100 ml śmietany 18%,
2 łyżki cukru,
 pieprz cayenne - około pół łyżeczki,
łyżeczka cynamonu, 
szczypta soli, 
filiżanka kaparów, 
kilka drobno pokrojonych, suszonych pomidorów




Niech i Wam zasmakuje!!



19 komentarzy:

  1. ciekawe to Twoje smarowidełko do chleba :)
    Myślę, że we wszystkim trzeba zachować umiar, zarówno w sprzątaniu jak i bałaganieniu, najważniejszy jest "ład psychiczny" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, dlatego nie karcę siebie wewnętrznie, gdy przychodzi niemoc i nagła potrzeba relaksu. A smarowidło jest bardzo fajne i niezwykłe choć bardzo proste w przygotowaniu. Polecam :)

      Usuń
  2. Świetny dodatek do śniadania. Z resztą uwielbiam kapary :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbliża się czas, w którym odstawić trzeba będzie surowiznę na dalszy plan i sałateczki lekkie już nie wystarczą by zapewnić energię na chłodny poranek lub wieczór, dlatego to rozwiązanie jest bardzo trafione na nadchodzące okoliczności pogodowe,
      a pieprz cayenne grzeje, oj grzeje!!...

      Usuń
  3. Super. Mój narzeczony byłby zachwycony! Uwielbia takie smakowe twarożki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę w takim razie, że by mu zasmakował, bo to jest taki serek...wielosmakowy ;)

      Usuń
  4. No broń Cię,żebyś była perfekcyjna jak ta pani...
    A ten serek to ja bym zmiotła ekspresem.
    Wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję, nie będę.
      Serek wart wypróbowania. Wszyscy wmiatają go ekspresem ;) Uściski!

      Usuń
  5. Uwielbiam suszone pomidory, idealna pasta dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bee, suszone pomidory są tutaj nieodzowne, tym bardziej polecam Ci ten kontrowersyjny serek. Dzięki za przemiłe odwiedziny!!

      Usuń
  6. ...i niech górą będzie normalność!;) nie oglądam perfekcyjnej pani, bo denerwuje mnie, jak sprząta i zachwyca się szczotką do naczyń, wanny i podłogi ubrana w suknię jak na przedstawienie "Kopciuszka" i butach Barbie! Pasta faktycznie może budzić zdziwienie,bo nigdy nie próbowałam łączyć kaparów z cynamonem...A może czas to zmienić? Lubie Twoje wpisy, są takie pozytywne!Całuję;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za bardzo, bardzo miły komentarz, cieszę się ogromnie, że moje wpisy tak odbierasz, a połączenie kaparów z cynamonem i cukrem jest zaskakująco pyszne w tym serku, gdzie indziej też bym się chyba bała takich zestawień...pozdrowionka najcieplejsze!

      Usuń
  7. Słyszałam ostatnio (od psychologa prowadzącego firmowe szkolenie, którego celem jest wskazanie tego co sprawia nam (pracownikom) radość w życiu - wiadomość podprogowa tzn. praca:)), że ludzie, którzy nie kontrolują swojego życia mają tendencję do wydzielania miejsca w domu, które utrzymują w pedantycznej wręcz czystości. Daje im to złudne wrażenie, że kontrolują choć fragment swojego życia. Fascynujące jest to, że w większości przypadków jest to kuchnia lub toaleta;)
    Wniosek jest jeden - jedynce co kontroluje Perfekcyjna to poziom kurzu na rękawiczce:)
    Trzymam się zatem myśli, że lekki nieład nie świadczy o niczym strasznym.
    Swoją drogą sprzątanie jest jednym z moich ulubionych zajęć relaksacyjnych - czas kiedy myślę absolutnie o niczym. Totalny chillout dla mózgu.
    Odchodząc od wątku porządkowo - Prefekcyjnego, serek idealnie wpisuje się w nurt nieperfekcyjny, acz kretywny. Tak trzymać! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobra wiadomość jest! Spoglądam na swój dom i pedantyczne nie jest tu ani jedno miejsce, można by zatem postawić diagnozę, że z moim życiem wewnętrznym jest wszystko w porządku:) Sprzątać też lubię czasem, gdy jestem sama i nikt mi nie zaburza tego rytuału.

      Serek nieperfekcyjny jest bardzo, wszystko jest w nim na opak, takie indywiduum wśród serków, ekscentryczne, przykuwające uwagę i nie pozwalające o sobie zapomnieć;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Może być jak najbardziej na śniadanie ale ja go wolę na kolację, to taka przyjemna kropka nad 'i' po udanym dniu :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. W tym wydaniu ich smak się dodatkowo uwydatnia. Polecam zdecydowanie;) Dzięki za miłą wizytę.

      Usuń