sobota, 22 grudnia 2012

pierogi z czerwoną kapustą i żurawiną


Pierogi te wykonałam z okazji pewnej niezwykłej Wigilii z niezwykłymi koleżankami, było absolutnie cudownie, w tle grał George Michael - a jakże i Andrzej Zaucha.  Danie wyszło nietuzinkowe, przesympatyczne, zabawne, ujmujące, o bogatym wnętrzu - fantastyczne!!
Przez cienkie ciasto wybija się na plan pierwszy fioletowa poświata, przywołująca na myśl wakacyjne pierogi z jagodami, jednak to nie one stanowią barwne wypełnienie lecz kapusta czerwona.
Od lat na Święta przygotowuję pierogi z farszem ze słodkiej kapusty a któregoś razu stwierdziłam, że można by spróbować wykorzystać cudowny potencjał kapusty czerwonej. Inspiracją była modra kapusta zasmażana jaką zwykło się podawać chociażby do kaczki z jabłkami.




Gdyby ktoś się zatrwożył czytając listę składników, niech się nie zniechęca. Zapewniam, że splot smaków jest wielce finezyjny. Metodę zaplatania podpatrzyłam u Ani z bloga Gzik i Pyry, która z kunsztem niezwykłym obrabia pierogowe krawędzie. Wiedziona zachwytem postanowiłam spróbować zabawić się pierogową formą - efekt wizualny nie jest być może imponujący, ale z każdą kolejną sztuką szło coraz sprawniej i jest szansa, że posiądę tę umiejętność za czas jakiś.





 składniki:

100 g masła,
czerwona kapusta - u mnie 1/3 niedużej główki, 
1 duża cebula,
2 garści żurawiny suszonej, 
garść płatków migdałowych,
sól, 
pieprz,
majeranek, 
dwa ząbki czosnku,
dwie łyżki mleczka kokosowego


Kapustę wraz z poszatkowaną cebulą smażymy na maśle aż delikatnie zmięknie. Po 15 minutach dorzucamy resztę składników - poza płatkami migdałowymi, które dodamy na końcu. Dusimy kapustę aż zrobi się wyraźnie miękka. Po około kwadransie zdejmujemy patelnię z ognia i farsz szatkujemy drobno nożem lub miksujemy w malakserze. By uatrakcyjnić fakturę dodajemy garść płatków migdałowych, które mieszamy z resztą farszu za pomocą łyżki. Przepisu na ciasto pierogowe nie będę podawać, gdyż każdy ma swoją nań metodę najlepszą. Moje dzisiejsze zawierało jajko, choć nie zawsze je stosuję, częściej wybieram wersję z mąką ziemniaczaną, wówczas łatwiej ulega pod naciskiem wałka. Niemniej, jajko w cieście niewątpliwie podbija walory smakowe pierogów. Wszystkie wyszły obłędnie.



Jako, że moje pierogi z czerwoną kapuchą, odbiegają dość znacznie od form tradycyjnych, ulepiłam także tonę tych dobrze wszystkim znanych. Nie mam jednak żadnych wątpliwości co do tego, że te z fioletowym farszem będą cudownym, trochę zabawnym przerywnikiem między daniami ściśle z Wigilią kojarzonymi. 
Raportuję, iż zamrażalniku spoczęło dziś 100 uszek z grzybami, 60 pierogów z czerwoną kapustą oraz 100 pierogów z białą słodką kapustą - dokładnie takich, jakie przyrządzał przez lata mój kochany Dziadek...

Patrząc na kuchnię po tych pierogowych poczynaniach moich można by sądzić, że Armagedon jednak nastąpił - zgliszcza, wszystko pokryte mącznym pyłem, a ja sama okryta od stóp do głów tą samą substancją, zupełnie ledwo żywa i zdecydowanie niezbyt wyjściowa. Przede mną barszcz czerwony, buraki pieczone z kozim serem i kutia. Dobrze, że Boże Narodzenie jest raz w roku, dzięki temu w jakiś całkowicie niewytłumaczalny sposób biorę na klatę te wszystkie kulinarne obowiązki, czerpiąc z nich niekrytą radość. 

Cudownych Świąt Wam życzę!!!









29 komentarzy:

  1. Aga,
    pierogi niezwykłej urody i smaku!
    Wspaniały pomysł na modrą kapustę.
    I te falbanki.
    Po świątecznej gorączce zabieram się za ćwiczenia.
    Pięknych świąt Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie ta falbanka zachwyciła, u Anki wygląda jeszcze lepiej, polecam jej filmik z instrukcją zlepiania. Farsz jest szałowy, zdarzyło mi się dodawać do niego także wiórki kokosowe, również dobrze grają z modrą kapustą ;) Ciepłych, rodzinnych i pysznych Świąt dla Ciebie!!!

      Usuń
  2. Aga, cudownie się Ciebie czyta, nie mówiąc już o oglądaniu zdjęć, które są oczywiście wspaniałe
    pierogi fantastyczne, świetny pomysł na farsz!
    ja ostatnio również mało wyjściowa i ledwo żywa, ale mimo wszystko przyjemne takie kulinarne świąteczne wyzwania, właśnie walczę z farszem do knyszy i czekam aż upiecze się makowiec :) jest co robić w każdym razie, więc wracam do kuchni
    Życzę radosnych Świąt !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, niezwykle mi miło czytać te słowa, bardzo Ci za nie dziękuję :))) Czerwona kapusta jest traktowana nieco po macoszemu, choć jej smak jest znakomity a wygląd dalece bardziej atrakcyjny niż jej białej siostry. Farsz polecam i zupę krem z czerwonej kapusty także ;) Bardzo ściskam na Święta i życzę wszystkiego najpiękniejszego!!

      Usuń
  3. aaaa, ja też tak zaplatałam, szło o wiele wolniej niż produkcja normalnych, a Twój farsz bardzo ciekawy, musi być pyszny :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest pyszny i zaskakujący, te pierogi to taki zabawny
      niuans wśród niezniszczalnej wigilijnej klasyki. Bardzo polecam. Falbankowanie pracochłonne ale efekt wizualny fajny, będę uskuteczniać tę metodę raz na jakiś czas i może kiedyś osiągnę wprawę... pozdrowienia świąteczne!

      Usuń
  4. Bardzo ciekawy farsz, nie jadłam nigdy takiego, ale myślę, że jest super-smaczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej wart spróbowania.
      kolor pierogów bajeczny, a wnętrze bardziej słodkie niż wytrawne ale przełamane intensywnością przypraw i czosnku. Czerwona kapusta daje sporo możliwości nie wiem dlaczego w naszej tradycji spychana jest na boczny tor...

      Usuń
  5. Falbanka dookoła! Piękna, takiej jeszcze nie widziałam.
    Cudownych świąt Ci życzę:)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Falbankę podpatrzyłam i bardzo się z tego cieszę.
      Lepienie 200 pierogów o tym samym kształcie bywa nudne, kręcenie falbanki fajnie urozmaica godziny spędzone nad kuchennym blatem.
      Wielki całus na Święta i pysznych bożonarodzeniowych klementynek Ci życzę:)))

      Usuń
  6. Piękne i pomysłowe! Jestem pod wrażeniem tego pięknego splotu na każdym pierożku :)
    Apeluję również o częstsze blogowanie, bo za każdym razem nie mogę się doczekać Twojego kolejnego posta! :)
    Pozdrawiam Cię ciepło! :) Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Monia, komplementy spod Twojej ręki przyjmuję z ogromną radością. Cieszę się, że mnie wyglądasz, mam nadzieję, że niebawem będę mogła częściej się tu pojawiać. Bardzo mocno ściskam i życzę najlepszości wszelkich !!!

      Usuń
  7. Wesołych i smacznych świąt!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Tobie życzę pysznej sylwestrowej zabawy i jeszcze smaczniejszego Nowego Roku!! Dzięki Monika!!!

      Usuń
  8. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Serdecznie dziękuję, zapraszam i chętnie zaglądać będę do Ciebie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. i Twoje cudownie ulepione:) nie jadłam z czerwoną kapuchą ale kiedyś spróbuję na bank a Tobie życzę udanego Sylwestra i Szczęśliwego Nowego Roku 2013 , by był o niebo lepszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Tobie najlepszości wszelkich Małgosiu. Farszu z czerwona kapuchą musisz spróbować, wygląda i smakuje bajecznie!

      Usuń
  11. zrobiłam są przepyszne , dziękuje za świetny przepis
    Szczęśliwego Nowego Roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie cieszę, że skorzystałaś z tego przepisu. Czerwona kapusta jest warta tego by ją częściej stosować w kuchni ;) Bardzo Cię pozdrawiam i również życze samych dobroci!!

      Usuń
  12. Pierogi wyglądają cudnie :), raz na jakiś czas można się poświecić i falbankować. Pomysł na farsz jest genialny :) pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki raz jeszcze za tę cudną metodę zaplatania, dzięki temu jedzenie oczami sprawia nie mniejszą frajdę niż posiłek sam w sobie. Chyba pierogi o tym kształcie staną się u mnie tradycją.. :)

      Usuń
  13. Wspaniały pomysł na farsz :) Pierożki wyglądają cudnie ;) Moja babcia uczyła mnie tak zwijać pierogi, trzeba nabrać wprawy zanim takie piękne jak Twoje wyjdą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Kasiu, cieszy mnie Twój komentarz tym bardziej, że to był mój pierwszy raz z falbanką. zawsze skupiałam sie na wnętrzu pieroga, tym razem zwróciłam także swą uwagę ku pierogowej powierzchowności :)

      Usuń
  14. Super pomysł na farsz :)) Muszą świetnie smakować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beti, ogromnie Ci polecam kapustę czerwoną w pierogach, choć mam pełną świadomość, że pierogów póki co mamy wszyscy po dziurki w nosie..:) W każdym razie, gdy nastrój pierogowy przyjdzie spróbuj tego przepisu. uściski!

      Usuń
  15. Niby już po Świetach, a ja ciągle mam ochotę na pierogi:D te są zdecydowanie do wypróbowania :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, ci którzy już to uczynili nie żałują ;)

      Usuń
  16. Świetny pomysł, a wykonanie czysta perfekcj!!! Do kaczki po prostu marzenie!

    OdpowiedzUsuń